Ukazała się nowa wersja KK Commandera - odpowiednika Total Commandera (lub Norton Commandera, Krusadera itp.) przeznaczonego dla Atari ST i kompatybilnych. W nowej wersji znajdziemy:
- Dokumentacja w formacie ST Guide,
- użycie AVSERVER do otwierania plików, które nie są uruchamialne,
- Ctrl+S zapisuje konfigurację,
- zaznaczanie plików jak w Total Commanderze,
- dzielenie i łączenie plików jak w Total Commanderze (z wykorzystaniem pliku .CRC)
Downloadzik na stronie autora, tamże również źródła w GFA Basic.
nie ma commandera na ST..... WOW!!!!
dokręcona :)
desktop (Thing, Gemini).
commandera, to czy mozesz mi to podesłac na priv?? (pin ... (M). .. ..
atari8.in....), interesuje mnie też jakiś alternatywny desktop - o
czym właściwie wspominasz powyżej. Nie szukam tego nawet na sieci, bo
szukając softu do ST niejednokrotnie kur*wicy dostac mozna. Twardysk
mam, wiec objetosc nie jest taka wazna.
załapałeś się jak pokazywałem kobolda na ostatnich Głuchołazach.
Natomiast ST chyba najwcześniej miało spory wybór tego typu
oprogramowania np. desków ze wszystkich komputerów i co ciekawe były
to rozwiązania bardzo dojrzałe i interesujące. Ja polecam Kobolda -
czegoś równie dobrego nie ma do dziś na żadnym sprzęcie i systemie.
.ST"... ZNOWU obraz. Ku*rwa, czy programu nie można przenieść
normalnymi plikami?? :) - dwa - czy ktokolwiek owego kobolda może mi
podesłać na priv?? trochę tego właśnie szukałem, lecz nieco
bezskutecznie. Najlepiej same pliki spakowane zipem, a nie obraz
dyskietki - bo będzie trzeba to palić na płytce i przenosić CDromem na
ST, co nie zawsze się udaje z racji na to, że cedek raz działa, a raz
nie - i nie wiadomo dlaczego. Coś mam nakopane w sterach do sidi :).
Priv= pin(mmm)atari8.info
funkcji klawiszy jak totalcmd, czy wspomniany kk_cmd?? - bo po
zrzutach ekranu wygląda biednie :)- ... poza tym, ciężko zapłacić za
coś, czego nie można wcześniej sprawdzić.
poczekasz ? ;) ja mam MagiCaktory to uzywa kobolda jako swoje
narzedzie do przesylania plikow - zajebiscie to dziala :))
bez TC na pc to wynik tego iż na początku lat 90-tych w dobrych
czasach Amigi zetknąłem sie z takim fantastycznym toolsem jak FILE
MASTER a potem DIRECTORY OPUS. Dziś TC to jeden z programów które
kupiłem z full legalną licencją wprost od autora (tu się
pochwalę)...:)
Directory Opus wyszedl nie tylko na Amige, ale i PC, choc nie wiem czy
tak rulezuje (znam tylko jedna osobe, ktora go namietnia uzywa :))
mocno zawiesił poprzeczkę,ale na Ami swojego czasu rulezował przez
ultrakonfigurowalność i pionierskie wykorzystywanie wtyczek.
tym że był "kolorowy", co przyprawiało mu userów;)
zobowiązany.